Jakoś tak się złożyło że ostatnie dwa dni dwa razy podjęłam temat lodzika na dwa różne sposoby. Albo raczej-Pan kazał i przygotował, ja zrobiłam.
Pierwsza praca:
Pan związał mi ręce z tyłu sznurem, doczepił hak w tyłku do rąk, a jajeczko w cipkę, dopiął klamerki na sutki. Tak przygotowana, na kolankach podeszłam do Pana i wykorzystywałam tylko usta. Pan w międzyczasie sobie oglądał jeden z filmików, rękami jedynie dociskał mi głowę. Ja ciągle się wierciłam-hak skutecznie się wpijał, jajko wibrowało a klamerki nieznośnie uciskały i piekły coraz bardziej. Chciałam zrobić hiszpana, ale jak się przytuliłam cyckami do penisa to zaczęłam syczeć.
Zapytał o co chodzi, więc mówię, że trochę za bardzo mnie ciągnie, za bardzo boli, wracam z ustami na miejsce. Ale zdjął mi klamerki (ból przy ściąganiu!) i chwilę sobie porobił nimi dobrze.
A później kazał za sobą iść (na kolankach) w stronę łóżka-wyjął hak i bardzo miło skończył w moim tyłku.
Druga praca:
Pan mówi że idzie pod prysznic, i że ja też idę. Chwycił mnie za włosy i zaciągnął do łazienki. Uwielbiam, kiedy się myję, a On siedzi za mną. I czuję na sobie Jego wzrok. Moje stałe zadanie, to dbanie o higienę i czystość Jego krocza, co wykonuję z chęcią (i zawsze daje to możliwość wstępnej i miłej stymulacji).
Tym razem również, z miłego mycia przeszłam do miłego masażu, połączonego ze stymulacją odbytu (od zewnątrz). W pewnym momencie Pan jednak wstał, kazał mi klęknąć, na język zacisnął klamrę do papieru i dociskając ją jedną ręką (odrętwiający ból) ciągnął mój język pod penisa, drugą się doprowadzał. Moje zadanie-posmakować, nie połykać, zabawić się spermą. Nie przyszło mi do głowy nic sensownego z użyciem ust, dlatego użyłam spermy jako 'balsamu' na biust. Uwielbiam miny Pana, kiedy dobrze interpretuję Jego polecenia, wizualnie Go zachwycam i zwyczajnie kiedy widzę w Jego oczach zadowolenie i aprobatę.
Powiedział mi już po, że Mu się podobało co zrobiłam, jakie miny miałam.
Dostałam nagrodę w postaci orgazmu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz