Dwa wyjazdy Mistrza w delegację, dwa razy po minimum 30 godzin.
Zdecydował, że pomiędzy delegacjami na paręnaście godzin woli wrócić do domu, jak zostać w hotelu.
Wyliczyłam, że zrobi przez to ok 1700 kilometrów w sumie.
Każdy wyjazd, jakikolwiek, na chwilę burzy porządek i spokój, powoduje stres i nerwy, mimowolnie. Jakby na chwilę rozerwał się materiał i czekał na zaszycie. Bo się każdorazowo martwię. Najpierw, żeby dojechał, potem - żeby wrócił.

Przytulam mocno :*
OdpowiedzUsuńOby szybko minęło i Mistrz cały i zdrowy wrócił do domu :)
dziękuję :) :*
UsuńTo ja tylko przytulam... Żeby szybko minęło... :*
OdpowiedzUsuń:* dziękuję
Usuń