sobota, 2 marca 2019

rozsypane puzzle

Ciężki czas. 
Od początku roku nawarstwione małe problemy, urosły do rangi sporej warstwy mułu, który osiadł na brzegu. Finalnie, jak jebło... To się ta układanka nieco posypała, tworząc wyrwę. Nic, z czym byśmy nie dawali sobie rady to tej pory ale... Nie lubię tak. Rozumiem, dlaczego. Wiem, że jeszcze trochę.... Muszę (powinnam) wytrzymać. Dalej szukać najmniejszych form bliskości. Oczekiwać, a nie tylko czekać. Pozbierać fragmenty i odłożyć je na swoje miejsce, bez ochoty odrzucenia ich wpizdu.
 

4 komentarze: