Było zdarzenie.
Mistrz wykorzystał mnie seksualnie.
Mistrz wykorzystał mnie seksualnie.
Wiem, co można sobie pomyśleć w tym temacie, tym bardziej że wpadają nam od czasu do czasu seanse związane z RP. Subtelna różnica jest taka, że zawsze również uczestniczę, świadomie się poddając, wyrażając jasno zgodę, pomimo swojej bierności podczas tego typu scen.
Ale wtedy chciałam być zostawiona w spokoju świętym - nie miałam absolutnie ochoty na jakiekolwiek aktywności, nie miałam chęci, nie chciałam nic. Wszystko było całkowicie wbrew mnie, mechaniczne, fizyczne, suche.
Włączyłam obojętność zaciskając powieki, byle do końca, nie wydając żadnego dźwięku. W końcu Mistrz ma pełne prawo korzystać ze mnie kiedy On chce, choć po raz pierwszy nie pokryliśmy się ze sobą. Subtelna różnica. Ale dzięki temu czynność była całkowicie autentyczna i "nie zagrana" w porównaniu do dotychczasowych scen.
Pojawiły się myśli. Czy to właśnie tak powinny wyglądać wszystkie sceny w kierunku odgrywania gwałtów? Więc co dotychczas było?
Pojawiły się myśli. Czy to właśnie tak powinny wyglądać wszystkie sceny w kierunku odgrywania gwałtów? Więc co dotychczas było?
Zaraz po - byłam wściekła. Na siebie - że przecież gdybym faktycznie nie chciała, On wiedziałby i nie podejmowałby działań. Skoro podjął, a ja źle się z tym nie czułam znaczy, że zna mnie lepiej jak ja siebie sama. Złość chwilę później, powoli, zaczęła ustępować, więc poprosiłam Go o przytulenie. Porozmawialiśmy o całym zajściu na spokojnie - zanim spadłam w dół myślami w kierunku braku szacunku i zeszmacenia, bo przecież właśnie to było istotą.
Nie jestem w stanie stwierdzić, czy mi się to podobało czy nie. Mistrz stwierdził że to dobrze - i że właśnie o to chodzi że nie jestem w stanie się określić. Ale irracjonalnie rozmyślanie o tamtej sytuacji dzisiaj powodowało podniecenie. I konieczność rozładowania się - nieważne jak - byle szybko, już teraz.
Nie rozumiem czasem sama siebie.
Nie rozumiem czasem sama siebie.
.... :) :D :D
OdpowiedzUsuńJak dla mnie to co czułas w trakcie, tuż po, jak i po dłuższym czasie jest zupełnie normalne...
OdpowiedzUsuńMając fantazję o gwalcie (w klimacie, no bo nie w realu) na wspomnienie tego czujesz podniecenie. W trakcie jeżeli nie chciałaś (co z zasady jest istotą gwałtu) to chciałaś tylko przetrwać i się wyłączyłaś. A to że po M. zachował się jak się zachował to wynika z troski o Ciebie i Twoją psychikę.
Wszystko z Tobą w porządku :*
NieAnioł :*
UsuńRozumiem Ciebie bardzo dobrze :) czasami nawet ja mam problem z zrozumieniem, tego co czuję.
OdpowiedzUsuńnajtrudniejsze rozmowy to te z samym sobą.
Usuń