sobota, 29 września 2018

Sauna.

Wchodząc dzisiaj do saun oraz groty lodowej, w każdym z tych miejsc widziałam Jego i podczas rozmów snułam z tyłu głowy fantazje o byciu podnóżkiem dla Mistrza, kiedy zażywa relaksu. A potem ostrego i zwierzęcego żnięcia. A potem usługiwania. Wszystko nago. Ach :)

W pracy mam zajętą głowę, natomiast kontakt jest kiedy tylko jestem w stanie. Przez telefon jednak słyszę Jego smutek i tęsknotę, i uwiera mnie to.

Dzień drugi.



4 komentarze:

  1. Oj znam ten smutek i tęsknotę...
    Ale też ostatnio coraz częściej łapię się na fantazjach pt.co bym chciała żeby zrobił ze mną Pan...a później że nie wyspana jestem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D i właśnie to jest najlepsze - a jeszcze lepsze jest wcielanie tych fantazji w życie ]:-)

      Usuń
    2. Oj tak :D
      Chociaż to co się ostatnio w tej kwestii w mojej głowie dzieje to jak bym chciała wszystko zrealizować to zajecie na minimum kilka miesięcy :D

      Usuń
    3. Ewa, wszystko przed Wami :)

      Usuń