Idąc za definicją wikipedii: narracja, wywiad, opowiadanie historii.
W reklamie to jedna z form sprzedaży produktu. Odpowiednie słowa, które manipulują i ukierunkowują potrzeby na daną, reklamowaną rzecz. W komunikacji międzyludzkiej - jedna z form rozmowy, zwierzeń, streszczeń, opowiadań przeżyć lub wyobrażeń.
W relacji, storytelling może być jedną z form seansu, w której czasem nie musi być żadnego innego zmysłu jak tylko słuch strony uległej i mowa strony Dominującej... I całe pasmo reakcji, które są wywoływane przez owe słowa. Czasem zapewne może być na odwrót - to zadaniem uległej strony może być opowiadanie określonych przez Dominującego rzeczy, wszystko zależy od ustalenia przebiegu.
Zawsze wyobrażałam sobie jednak storytelling jako sesję, w której On opowiada mi co teraz robi oraz zamierza zrobić. Wciela Siebie i mnie w daną odgrywaną postać. Bez rekwizytów, bez zbędnych ruchów. Same słowa. Opowiadanie takich rzeczy, od których mogłabym dojść (jakiś mądry Ktoś określił to już definicją! orgazm wyobrażeniowy). Specyficzna gra wstępna.
Uwielbiam "brzydkie słówka" szeptane mi do ucha przez Mistrza, jak i zadania wymuszające na mnie ich mówienie (choć początku były łamaniem mojego wstydu na tym polu).
Osobiście jednak, chciałabym kiedyś poprosić Mistrza o taki seans. O nietypową bajkę (dla dorosłych), w której będziemy uczestniczyć wspólnie, ja jednak będę prowadzona tylko Jego słowami.
Mój Pan wprost uwielbia mnie w ten sposób torturowac, kiedy np. dzwonię do Niego idąc na zakupy a On mówi co i jak by mi zrobił, aż zapominam po co i do jakiego sklepu chciałam iść :D
OdpowiedzUsuńKiedy jestem w zaciszu własnego domu, to co innego, wtedy to już nie tortura ;)
:)
Usuńi właśnie to jest wspaniałe :) w jedną chwilę można się przenieść z zatłoczonego rynku czy ulicy w zupełnie inny świat ;)