wtorek, 24 lipca 2018

z przymrużeniem oka

Złapałam się na tym, że odruchowo większą uwagę skupiam na słowach - kluczach w codziennej ścianie tekstowej. Czytając książkę, czy oglądając jakiś program, odruchowo wyostrzam uwagę na kontekście, jaki wynika z dopasowania słów. Zwłaszcza ostatnio, miałam za zadanie znaleźć jakieś fajne lokum nad polskim morzem to przejrzałam dziesiątki opisów miejsc do wynajęcia. I tak wynajdywanie słów w stylu "klimatyczny", "sensualny", "waniliowy", "słodki", "myszka", "przytulny", "dominuje", i tym podobne, sprawiły że szukanie było przyjemnością.
Jak co roku jestem mile zaskoczona wyobraźnią właścicieli takich przybytków. 




Głodnemu chleb na myśli.
:)

2 komentarze:

  1. Tak jeszcze nie szukałam noclegu nigdzie :D

    Btw. Przeczytałam już calutkie archiwum i jestem w końcu na bieżąco ;)

    OdpowiedzUsuń