Ewa, to nie tyle do nauki co samo zwykle wychodzi ;) a my mamy specyficzne poczucie humoru i niejeden taki kwiatek się przewija :D Życzę Ci, żebyś takich dialogów miała wiele, wiele ze swoim Panem :) :) :*
Chodzi o to, że ja uczę się mówić o pragnieniach... prędzej dawalam ile miałam, brałam co dostałam, ale nie potrafiłam prosić o cokolwiek lub o cokolwiek pytać...
więc tym bardziej, na plus że się otwierasz, że uczysz się mówić. wbrew pozorom to ciężkie zadanie umieć sprecyzować czego się potrzebuje i poprosić o to :) czasem są sytuacje w których Pan tego oczekuje że powie, a uległa nie wie, że powinna powiedzieć :)
Boskie są takie rozmowy :-)
OdpowiedzUsuń;)
UsuńLubię takie rozmowy... chociaż dopiero powoli uczę się takich rozmów z Panem ;)
OdpowiedzUsuńEwa, to nie tyle do nauki co samo zwykle wychodzi ;) a my mamy specyficzne poczucie humoru i niejeden taki kwiatek się przewija :D
UsuńŻyczę Ci, żebyś takich dialogów miała wiele, wiele ze swoim Panem :) :) :*
Chodzi o to, że ja uczę się mówić o pragnieniach... prędzej dawalam ile miałam, brałam co dostałam, ale nie potrafiłam prosić o cokolwiek lub o cokolwiek pytać...
Usuńwięc tym bardziej, na plus że się otwierasz, że uczysz się mówić. wbrew pozorom to ciężkie zadanie umieć sprecyzować czego się potrzebuje i poprosić o to :) czasem są sytuacje w których Pan tego oczekuje że powie, a uległa nie wie, że powinna powiedzieć :)
UsuńDziękuję :)
UsuńOj o tym oczekiwaniu i niewiedzy to kiedyś u mnie napiszę, bo były zabawne v historie ;)
fajnie by było przeczytać :) :) :)
Usuńcudne :)
OdpowiedzUsuń;)
Usuń