Mistrz ma problemy zdrowotne, które przedkładają się na wszystkie aspekty naszego wspólnego pożycia. Na tyle poważne, że w wielu rozdziałach musi być przerwa, przymusowa. Sytuacja jest nowa, ale na szczęście opanowana. Ja z kolei mam na głowie wszystko, również opiekę nad Nim. Wiem, że z czasem będzie tylko lepiej, i najgorsze jest już w sumie za nami (mam nadzieję). Jednak nieprędko nastąpi, zanim na powrót nacieszymy się używaniem bacika.
Dlatego przerwa.
Rekonwalescencja.
Przymusowa, konieczna.
Ps. ZAWSZE to okazja do nacieszenia Jego oczu medycznym wdziankiem ;)
hmm... a czy to medyczne wdzianko nie będzie dla tych oczu rodzajem zmyślnej tortury, za którą kiedyś Mistrz odpłaci szczodrze ?? :):):)
OdpowiedzUsuńAnanka, to sobie kiedyś odpłaci :P
Usuńna razie hulaj dusza :D
Przyjeżdżać ? Pomogę tej duszy hulać :D:D:D
UsuńŻyczę sprawnego powrotu do pełni sił �� i dużo ciepelka dla Was ������
OdpowiedzUsuńL.
dziękuję :*
UsuńWszystko sie ułoży:) Za niedlugo dojdzie do pełni sił i znowu będą klimatyczne sesje. Taka przymusowa przerwa na pewno nie zaszkodzi,a może jeszcze bardziej was nakręci:)
OdpowiedzUsuń